rozmowa


Tak mówi:


Myśli, że jest już mądry.

I że ma to już za sobą.

Teraz pozostaje sama chuć.


aktywny 2010-01-07 02:26:27
skomentuj (0)
Marlene

"Trzy szmaty do podłóg Marleny Dietrich otrzymały numer katalogowy 70039. Do Berlina trafiły w czwartek, 21 października 1993 roku o ósmej rano".

Tak zaczyna się świetna książka Marlene Angeliki Kuźniak. Ale nie te zdania, w zamierzeniu mające przyciągnąć uwagę czytelnika, zrobiły na mnie największe wrażenie, tylko zawartość kuferka w garderobie:

"Nakłada opaskę, żeby włosy nie przeszkadzały. Wyciaga kuferek, z jasnobrązowej skóry, z wytłoczonym imieniem i nazwiskiem. Rozprowadza krem, podkład, puder. Starannie, powoli. Poprawia brwi. Wyjmuje małe drewniane pudełeczko. Sztuczne rzęsy. Dostarcza je firma Anker & Lovbo, prosto z Kopenhagi. Muszą być czarne, najgrubsze, numer dwieście osiemdziesiąt pięć, nazwa STAR (gwiazda). Zawsze zamawia dwanaście par (sztuka kosztowała piętnaście koron), żeby uniknąć kilkakrotnych opłat celnych.

- W kuferku były jeszcze sterylne igły - dodaje Barbara Howard.

Marlena oplatała je kosmykami włosów. Naciągała i wbijała w skórę głowy. Dzięki temu twarz wydawała jej się gładsza. Potem rany smarowała antybiotykiem. Przeciwko zakażeniu..."

Nie mogę przestać myśleć o tych igłach i co z nimi robiła. Ciało, nad którym chce się panować do końca...


  
aktywny 2009-11-20 02:19:12
skomentuj (1)
te co skaczą i latają...

Włączam i słyszę, choć nie wierzę...  jak jedna pani mówi:

"Trumna z ciałem prof. Leszka Kołakowskiego przyleciała dziś do Polski".

Ciekawe czy wie o tym Joanne Kathleen Rowling ?

aktywny 2009-07-31 11:33:36
skomentuj (0)
.

"masło się je chronologicznie" - mówi zupełnie poważnie mój mąż...

aktywny 2009-05-29 21:19:40
skomentuj (3)
.

"Właśnie poznałam wspaniałego mężczyznę! Jest postacią fikcyjną, ale przecież nikt nie jest doskonały."

Woddy Allen

aktywny 2009-04-21 00:03:57
skomentuj (0)
Bauman: koniec orgii

No i co teraz?


- Wśród socjologów powszechna była do niedawna opinia, że tym, co ludzi dręczy w tej chwili najbardziej, nie jest niedostatek, ale przeciwnie - nadmiar możliwych tożsamości, sposobów życia, towarów upiększających życie. Udręka wielka, bo nic, co osiągnięte, nie zaspokaja w pełni, zawsze może być lepsze. I nigdy nie osiągnie się takiego momentu, że można sobie powiedzieć: dotarłem, przybyłem, mogę usiąść, zapalić i nic więcej nie muszę robić.
Otóż ta udręka się teraz może skończyć. Nadmiar się już kończy.

Z Zygmauntem Baumanem - socjologiem, filozofem i eseistą rozmawiał Tomasz Kwaśniewski, Duży Format 9.02.2009

aktywny 2009-02-11 01:57:02
skomentuj (0)
"Tatarak"



Zapowiada się interesująco...

Opowiadanie Iwaszkiewicza na potrzeby filmu Andrzeja Wajdy zaadaptowała Olga Tokarczuk.
Obok Krystyny Jandy, w "Tataraku" wystąpią Jadwiga Jankowska-Cieślak, Jan Englert, Lesław Żurek i amerykański aktor polskiego pochodzenia Paweł Szajda. Autorem zdjęć do filmu jest Paweł Edelman.
aktywny 2008-11-19 02:55:08
skomentuj (0)
11


gdzieś przepuszczone przez palce chwile

przyjaźnie, miłości, okazje i ich brak

słowa których nie chciało się słyszeć

lub przeciwnie, tylko te miłe dla ucha

wszystko i nic

jak zwykle w listopadzie…


aktywny 2008-11-19 02:50:05
skomentuj (0)
Holly Woodlawn



     „…do Nowego Jorku przyjechałam już jako skończona kobieta. Depilację wykonałam po drodze, chyba w Georgii, bo bardzo mi się do tego niewieściego wyglądu spieszyło. Gdybym mogła, ogoliłabym się jeszcze w Miami, ale wolałam nie ryzykować.” 

Andy zrobił ze mnie sztukę
- rozmowa z  Holly Woodlawn, gwiazdą Factory Andy'ego Warhola
"Wysokie Obcasy"

 

aktywny 2008-10-14 22:14:38
skomentuj (0)
Pogorelić w Warszawie

Na inaugurację festiwalu "Chopin i jego Europa" postanowił zmienić program i... nie zagrać Chopina. 
II Koncert fortepianowy Rachmaninowa w jego wykonaniu był chyba innym utworem...

"Nigdy w życiu nie byłam tak zdenerewowana koncertem" - przyznała pewna pani, przeciskając się w drzwiach Filharmonii Narodowej.


aktywny 2008-08-16 13:01:48
skomentuj (3)
wywiad

Irytują mnie nasi politycy, którzy mówią: - Proszę bardzo, bądźcie sobie homoseksualistami, ale nie gadajcie o tym. Ale oni mogą mówić: "Moja żona to, moja żona tamto, moja małżonka lubi jajko". Nie widzą, że bez przerwy gadają o swojej heteroseksualności, że jest ona w każdym zdaniu, w każdym przejawie ich ekspresji. Nie zdają sobie sprawy, co to znaczy powiedzieć: "Nie gadajcie o tym". To tak jakby powiedzieć: "Nie bądźcie!".

Krystian Lupa


aktywny 2008-06-29 02:20:44
skomentuj (2)
wiosna...


niedzielne południe, centrum Warszawy, Krakowskie Przedmieście

starszy, dystyngowany pan w garniturze wychodzi z restauracji

podchodzi do rynny w rogu kamienicy

rozsuwa rozporek i zaczyna sikać

przechodnie specjalnie się nie dziwią

po chwili rozporek zasunięty i powrót dziarskim krokiem do lokalu  


aktywny 2008-04-10 23:42:55
skomentuj (2)
m a r z e c

J. podrzuca mi pomysł, by o Marcu '68 czytać z dwu stron:

tego który pozostał - Świat według Mellera. Życie i historia: ku wolności Ze stefanem Mellerem rozmawia Michał Komar
i tego, który wyjechał - Henryk Dasko Dworzec Gdański - Historia niedokończona

 


aktywny 2008-03-12 15:38:42
skomentuj (2)
G

Gej - lekarz
Gej - masażysta

potrzebny:
Gej - dentysta

na razie wmawiam M, że to dziąsło boli a nie ząb...
uwierzył i poszedł spać

Amen
 
aktywny 2008-02-24 01:51:53
skomentuj (0)
.

razem spędzamy dużo czasu
właściwie to mógłby z nami zamieszkać
jest bardzo miły i chętny
klasyczny model rodziny 2+1



aktywny 2007-11-28 17:01:16
skomentuj (4)
.

Nie poszedłem na Diki... bo padało.

aktywny 2007-11-09 22:37:40
skomentuj (1)
.

Polacy wydają mi się rozsądni i przyjaźni. Ale też pełni sprzeczności. Nadużywają słów 'oczywiście' i 'może'. Jestem wstrząśnięty waszą historią i usilnym poszukiwaniem tożsamości. Czasami nawet myślę, że w ogóle jej nie macie. Byliście tyranizowani, najeżdżani, pouczani i tłamszeni przez inne narody. Kiedy pierwszy raz czytałem o okupacji niemieckiej w Polsce, nie mogłem uwierzyć, że ludzie mogli tak krzywdzić innych. To nadal wasza trauma. Każdy Polak, z którym rozmawiałem, przeżył jakąś osobistą tragedię w rodzinie. A to babcia się utopiła, a to ojciec strzelił sobie w głowę, a matka zapiła się na śmierć. Żyjecie nadal w epoce tragizmu. Jesteście melancholikami. Wyczuwa się tu smutek. Być może nie należy się temu dziwić. Piliście zapewne więcej alkoholu w czasach komunizmu, ale jak widzę, to nadal poważny problem tego kraju. Zawsze wiedziałem jednak, że Polska jest bardziej związana z Zachodem, a nie ze Wschodem. Wiem oczywiście, że byliście kiedyś mocarstwem ciągnącym się od Litwy po Węgry, ale to dawne czasy. No i to przekleństwo katolicyzmu.

Przekleństwo?

To mnie przeraża w tym kraju. Jestem totalnym ateistą, choć moja matka była protestantką, a ojciec agnostykiem. Wszystkie religie są głupie, dziecinne, żałosne. Wystarczy prześledzić dzieje Europy. To ludzie wymyślili bogów, a nie odwrotnie. Po co to wam? Nie rozumiem, jak inteligentny człowiek może wierzyć w te przesądy. No i to poczucie winy, które wmawia swoim wiernym Kościół katolicki. Po co wierzyć w zło i dobro? Myślę, że nadeszły czasy, kiedy możemy powiedzieć bez ogródek: jesteśmy sami na tym świecie i wszystko zależy tylko od nas samych. Nie możemy winić nikogo innego. Idea Boga jest przestarzała, Freud i Jung już się nie liczą. Może katolicy uznaliby to, co mówię, za przerażające. Ja myślę, że to wspaniałe. Jesteśmy wyzwoleni. Wszystko, co mamy, to naturalna śmierć, w pidżamie, w łóżku. Nagrodą w życiu jest otaczająca nas natura, nasze dzieci. Czego chcieć więcej?

Peter Greenaway w "Wysokich Obcasach" z 27.11.2006 roku.

aktywny 2007-11-06 21:56:56
skomentuj (2)
.

wrażliwości…
różne, odmienne, inne...
fascynuje, a jednak odpycha…
gdyby on, gdybym ja, nie był taki jaki jest/em

co wtedy?


aktywny 2007-11-04 21:18:54
skomentuj (1)
.

M. wyjechał, jutro wraca. Przed zaśnięciem, sam w wielkim łóżku, czytam „Dziennik” Iwaszkiewicza. Trochę nużą mnie wczesne notki, przeskakuje do 1 września 1939 i czytam o wybuchu wojny. Na szczęście śni mi się coś zupełnie przyjemnego. Budzę się. Cofam czas.

aktywny 2007-10-28 13:34:10
skomentuj (0)
.

"Podziwiam człowieka, który mimo swej okropnej małości jest zdolny stworzyć coś genialnego. Niestety czynią to głównie mężczyźni, podziwiam ich za to.
A potem głównie mężczyźni idą i demolują Stare Miasto po meczu piłki nożnej. W takich wypadkach myślę, że już pora, by wybuchła wojna. Myślę, że jedynym lekarstwem dla mężczyzn, żeby agresja się w nich wytopiła, są wojenne zmagania. Niestety, taki to już jest gatunek. Nie ulega wątpliwości, że jakiś geniusz w nich siedzi."

prof. Barbara Skarga w sobotnio-niedzielnej Gazecie Wyborczej

aktywny 2007-10-27 23:19:24
skomentuj (2)
Ach, te Panie...



Właśnie kupiłem i zaczynam czytać, znów...

W sypialni "Dziennik" Iwaszkiewicza, pomiędzy "Wampirem" Marii Janion, książką Agaty Tuszyńskiej "Ćwiczenia z utraty", jest też Kolbergera "Przypadek nie-przypadek" i "Potęga mitu" Josepha Campbella, a gdzieś tam pomiędzy ja, wracający do świata książek...

Na pytanie co robiłeś cały ten czas
mógłbym odpowiedzieć jak bohaterka Żuławskiego - "żyłam dla was wszystkich".

aktywny 2007-10-18 02:21:10
skomentuj (2)
jest czy nie ?




aktywny 2007-05-28 19:33:58
skomentuj (6)
.

"Przyszłość maluje się ciemno, co ostatecznie, jak uważam, jest na tę przyszłość perspektywą najlepszą".

Virginia Woolf "Chwile wolności. Dziennik 1915-1941"

aktywny 2007-05-02 00:05:11
skomentuj (1)
1 maja

Warszawa pusta i zimna
taką lubię najbardziej

aktywny 2007-05-02 00:02:10
skomentuj (1)
.

znów histeryzuje
próbuję uspokoić
widzę jej dygot, słyszę powtarzane zdania…
jeszcze jedna próba
bez skutku
kiwamy głowami unikając wzroku
jak byśmy stali przed ścianą
płaczu…


aktywny 2007-03-27 23:18:30
skomentuj (2)
300

Na "300" w kinie prawie trzystu w sali zwabionych zapachem krwi.

aktywny 2007-03-27 23:11:33
skomentuj (0)
.

rys. Marek Raczkowski

aktywny 2007-03-02 23:37:56
skomentuj (2)
„Centrum handlowe”

- Powodzenia w zakupach – słyszę, jak jedna pani życzy drugiej, przed wejściem do centrum.

Jestem za wcześnie, sklepy zamknięte. Ale za to wszystkie miejsca siedzące na ławkach galerii zajęte przez bezdomnych, oddających się lekturze porannej prasy. Jak w kawiarni, siedzą w różnych pozach i przeglądają – „Metro”, „Echo dnia” i „Metropol”.
Myślę sobie – prawdziwa arkadia!


aktywny 2007-02-21 14:22:41
skomentuj (3)
polecam !



Premiera: 17 lutego 2007, g. 17 (I i II część)

spektakle:
15 lutego, g. 19 – I część (spektakl przedpremierowy)
16 lutego, g. 19 – II część (spektakl przedpremierowy)
18 lutego, g. 19 – I i II część
20 lutego, g. 19 – I część
21 lutego, g. 19 – II część
22 lutego, g. 19 – I część
23 lutego, g. 19 – II część
24, 25 lutego, g. 17 - I i II część


aktywny 2007-02-11 13:39:09
skomentuj (0)
ach, te eufemizmy...

Aforyzmy Oscara Wilde'a, znalazły się w zbiorze przygotowanym przez Watykan.
Tom zatutułowany "Prowokacje: Aforyzmy dla chrześcijan nonkonformistów" przygotował o. Leonardo Sapienza, szef protokołu prefektury Domu Papieskiego. Sapienza wybrał m.in takie myśli Wilde'a, jak: "Mogę oprzeć się wszystkiemu z wyjątkiem pokusy" i "Jedyny sposób, żeby pozbyć się pokusy, to jej ulec".

aktywny 2007-01-14 18:53:02
skomentuj (1)
 
 
księga gości


-->
pisz

prive
M-jak mężczyzna


2010
styczeń
2009
listopad
lipiec
maj
kwiecień
luty
2008
listopad
październik
sierpień
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
2007
listopad
październik
maj
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad